Czy czeka nas kolejny podatek?

Podatek od cukru, podatek od piwa, podatek od mediów, czy to wszystko? Wygląda na to, że nie. Rząd rozpoczął pracę nad wprowadzeniem podatku od elektroniki? Co dokładnie obejmuje ten podatek? W kogo najbardziej uderzy?

            Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad projektem ustawy, zgodnie z którym ma wzrosnąć opłata reprograficzna. Tą daniną objęte są smartfony, komputery, laptopy, tablety i telewizory. Szacuje się, że ceny wyżej wspomnianych sprzętów mogą wrosnąć od 300 do 600 zł.  Polacy nie mają wątpliwości, że pod pięknie brzmiąca nazwą opłaty reprograficznej, kryje się kolejny podatek.

            Swój sprzeciw wobec projektu zdążyli wyrazić przedstawiciele Związku Cyfrowa Polska oraz  Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.  Z badań przeprowadzonych przez pierwszy związek wynika, że aż ¾ respondentów sprzeciwia owemu podatkowi. Dodatkowo członkowie obydwu ugrupowań zauważyli, że podatek uderzy w rodziny wielodzietne, z mniej zamożnym statusem finansowym. Przez ten podatek mieliby zostać poszkodowani także ludzie starsi. Mówiąc ogólnie podatek skrzywdziłby ludzi, którym należy pomagać. Warto zauważyć, że ciągle trwa pandemia i wiele aspektów życia zostało przeniesionych do tych urządzeń elektrycznych, przez co większości stały się one niezbędne. W przypadku usterki takiego sprzętu wielu nie mogłoby sobie pozwolić na kupno nowego, droższego. Mówiąc inaczej część ludzi straciłoby do nich dostęp.

            Badania nad tą sprawą przeprowadzili pracownicy Social Changes. 75% badanych wyraziło swój sprzeciw, zaś 54% zadeklarowało, iż rzadziej będzie inwestować w smartfony itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.